Obchody 650-lecia ormiańskiej obecności w Polsce – wydarzenia i refleksje

Czy uprawniony jubileusz?

Delegacja ormiańska na schodach katedry wawelskiej przed złożeniem wieńców. Fot. Władysław Deńca

Delegacja ormiańska na schodach katedry wawelskiej przed złożeniem wieńców. Fot. Władysław Deńca

Rocznica, która przypadła w tym roku, stanowi symbol obecności Ormian w kulturze i społeczeństwie polskim. W styczniu 2017 roku minęło 650 lat od chwili wystawienia pierwszego polskiego dokumentu państwowego, adresowanego wyłącznie do wspólnoty Ormian jako poddanych króla polskiego. W wigilię dnia świętej Agnieszki, czyli 20 stycznia 1367 roku król Kazimierz, zwany potem Wielkim, udzielił przywileju ormiańskiemu biskupowi Grzegorzowi (Grigorowi). Przywilej ten fundował Kościół ormiański w Polsce i dawał mu wszelkie wolności, przy czym król domagał się, aby siedziba biskupia znajdowała się we Lwowie, czyli w granicach jego królestwa.

O samym dyplomie pisał już prof. Krzysztof Stopka w poprzednim numerze „Biuletynu Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego” (nr 88/89, s. 3-8), co zwalnia mnie z obowiązku prezentowania jego kontekstu historycznego. Konieczne jest natomiast odniesienie się do głosów krytykujących zasadność tej dostojnej rocznicy, które dały się słyszeć gdzieniegdzie na portalach społecznościowych w Polsce i Armenii, zwłaszcza po tym, gdy na Wawelu i w Collegium Maius w Krakowie odbyła się inauguracja obchodów 650-lecia. Głosy te odwoływały się do trzech argumentów.

Delegacje składające wieńce przy grobie Władysława Jagiełły. Od prawej: Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (w imieniu prezydenta RP), Vigen Yeremyan (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, Karen Shahumyan i Ararat Kocharyan (Towarzystwo Ormian Polskich). Fot. Maria Ohanowicz-Tarasiuk

Delegacje składające wieńce przy grobie Władysława Jagiełły. Od prawej: Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (w imieniu prezydenta RP), Vigen Yeremyan (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, Karen Shahumyan i Ararat Kocharyan (Towarzystwo Ormian Polskich). Fot. Maria Ohanowicz-Tarasiuk

Pierwszy z nich brał się z niezrozumienia istoty dokumentu z 1367 roku. Ponieważ mówi on o biskupie, więc obchodzić powinniśmy – wywodzili zwolennicy literalnej interpretacji – 650-lecie nie tyle Ormian w Polsce, ile ich Kościoła. Dodawali jeszcze, że jest to rocznica Ormian apostolskich, a nie katolickich. Odpowiadając na ten argument, trzeba przypomnieć, że w ówczesnych warunkach religia była istotą kultury i tożsamości Ormian żyjących w diasporze. Zwłaszcza w Polsce, gdzie jak to dobrze wiemy, w ich życiu prywatnym dominował od XIV aż do XVII wieku język kipczacki, a więc obcy, nie ormiański. Sprowadzanie przywileju dla bpa Grzegorza wyłącznie do rocznicy instytucji kościelnej podporządkowanej katolikosowi w Eczmiadzynie bierze się więc z nieznajomości kontekstu. Nie był to dokument adresowany wyłącznie do jednostki, ani nawet tylko do instytucji, którą jednostka ta reprezentowała. W istocie król polski pozwalał całej wspólnocie ormiańskich imigrantów w jego królestwie zachować własną kulturę, być sobą, przekazywać kolejnym pokoleniom własną tożsamość. Słusznie więc uważamy ten przywilej za niejako akt założenia wspólnoty ormiańskiej w Polsce.

Dodać tu trzeba, że bp Grzegorz został wyświęcony przez katolikosa w Sis. To tej stolicy hierarchicznej podlegał Kościół ormiański w Polsce, a nie Eczmiadzynowi. Szkoda wielka, że ten ważny akcent historyczny nie wybrzmiał należycie podczas obchodów. Niestety, nie został na nie zaproszony Aram I Kesziszian, katolikos Wielkiego Domu Cylicyjskiego, spadkobierca tradycji Sis, charyzmatyczny przywódca kościelny i narodowy Ormian na Bliskim Wschodzie. Ormianie polscy uznali zwierzchność Eczmiadzyna w roku 1445. Dziś mija więc nie 650, ale 572 lat od zapoczątkowania jurysdykcji eczmiadzyńskiej w Polsce.

Wieńce u grobu króla Władysława Jagiełły. Fot. Małgorzata Malkiewicz

Wieńce u grobu króla Władysława Jagiełły. Fot. Małgorzata Malkiewicz

Z kolei odmawianie ormiańskim katolikom prawa do obchodów 650 rocznicy jest przejawem ciasnego postrzegania dziejów ormiańskiej diaspory w Polsce przez pryzmat konfesyjny. W czasach bpa Grzegorza diaspora ta we Lwowie składała się zarówno z katolików, jak i wyznawców chrześcijaństwa narodowego, a ślady pierwszych są nawet starsze niż drugich. Przypomnę: w 1298 roku Bazyli, ormiańskokatolicki arcybiskup Jerozolimy rezydujący w Rzymie, był jednym z wystawców przywileju odpustowego dla kościoła św. Mikołaja pod murami ówczesnego Krakowa; w 1354 roku w Polsce przebywał arcybp Zachariasz, ordynariusz ormiańskokatolickiej diecezji Kościoła św. Tadeusza w pobliżu Maku; od 1359 roku funkcje biskupa dla wszystkich katolików we Lwowie sprawował Tomasz, Ormianin z zakonu dominikanów. Zresztą, gdyby usunąć pamięć o unickiej kontynuacji Kościoła ormiańskiego w Polsce między wiekiem XVII a XX, nie można byłoby dziś obchodzić 650-lecia, bo Kościół apostolski działał tylko od drugiej połowy wieku XIV do pierwszej połowy XVII i znów od schyłku wieku XX do dziś. W sumie stanowi to zaledwie nieco ponad trzy wieki, a to nawet nie połowa dziejów ormiańskich w Polsce. Rozsądnie więc robią ci, którzy na tegoroczny jubileusz patrzą ponadkonfesyjnie i nie podkreślają podziałów na Ormian apostolskich i katolickich. Jedni i drudzy wspólnie wnieśli wkład w 650-lecie.

Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa składa wieniec w imieniu prezydenta RP przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

Maciej Wilamowski, dyrektor Biura Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa składa wieniec w imieniu prezydenta RP przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

Drugi argument krytyków jubileuszu sprowadza się do twierdzenia, że Ormianie przebywają w Polsce nie od sześciu czy siedmiu, ale co najmniej od dziewięciu wieków. Rodowód tego mniemania jest całkowicie mityczny. Jest to legenda, może powabna, ale niezgodna z faktami historycznymi. Twierdzi, że Ormianie zjawili się w Polsce w wieku XI, uchodząc z miasta Ani, stolicy Armenii, zdobytej i zburzonej przez wrogów. Jest to legenda stara, wytworzona wśród Ormian na Krymie, potem pożyczona przez inne ormiańskie diaspory w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej. W Polsce pierwszy zaczął ją upowszechniać Symeon Lehacy, ormiański intelektualista tworzący w pierwszej połowie XVII wieku. Od niego przejęli 5 ją współcześni mu polscy historycy, a w świadomości Ormian polskich upowszechnił ich wielki dziejopis, o. Sadok Barącz, w wieku XIX. Odtąd trwa, bezkrytycznie powtarzana, nawet przez tych, którzy w tym roku świętowali 650-lecie. Mit anijski dezawuują historycy diaspory ormiańskiej, tacy jak Claude Mutafian i Pavel Tchobanian, a u nas Krzysztof Stopka, który w ciekawym artykule sprzed kilku lat opisał Ormian polskich „początki mityczne, staroruskie, rycerskie”.

Przedstawiciele Ormian polskich przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

Przedstawiciele Ormian polskich przed grobem króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

Nie ma żadnego śladu, ani dokumentu, ani artefaktu, który by potwierdzał obecność Ormian w granicach Polski XI-wiecznej. Byli natomiast w ówczesnym Kijowie, czyli na Rusi, ale wtedy stanowiła ona niezależne państwo. Dopiero od drugiej połowy XIV wieku Kijów podlegał władzy wielkich książąt Litwy, pozostającej w unii z Polską. W roku 1569 miasto to przeszło pod bezpośrednie polskie panowanie na niemal sto lat, do roku 1667 (faktycznie, bo formalnie do roku 1793). Nie uprawnia to do uznawania XI-wiecznych kijowskich Ormian za założycieli diaspory w Polsce.

Najwięksi skrupulanci krytykowali wybór dokumentu z 1367 roku na obchody jubileuszowe także dlatego, że jest kilka dat nieco wcześniejszych, odnoszących się do Ormian w Polsce. W roku 1356 król Kazimierz wydał akt lokacji Lwowa na prawie magdeburskim i zawarł w nim zaproszenie dla Ormian do osiedlania się w tym mieście, ale byli tam wymienieni w jednym szeregu z innymi nacjami, bo lokacja dotyczyła miasta, a nie konkretnej grupy jego potencjalnych mieszkańców. W roku 1361 miało miejsce w Sis wyświęcenie Grzegorza na biskupa, ale dla kilku ośrodków, z których tylko Lwów leżał w Królestwie Polskim, zaś Łuck i Włodzimierz podlegały władzy Litwy. I w tym więc wypadku Ormianie polscy nie występowali jako jedyni beneficjenci. W roku 1363 spisano akt fundacyjny kościoła ormiańskiego we Lwowie, był to jednak wewnętrzny dokument tworzącej się wspólnoty ormiańskiej. Przywilej z 1367 roku jest pierwszym aktem uznania przez państwo polskie, że wspólnota ta istnieje i ma swoje prawa, a więc właśnie ta data najlepiej służy symbolicznemu oddaniu genezy Ormian w Polsce.

Tu na marginesie trzeba się odnieść do innej jeszcze hipotezy, która jest dziś podnoszona, a mianowicie, że geneza obecności pierwszych Ormian w Polsce sięga lat 30. XIV wieku. Żył wtedy w Krakowie możny ród mieszczański, noszący nazwisko Karwacjan, jego członkowie uzyskali nieco później status szlachecki i nabyli dobra ziemskie, a ich rezydencją stał się zamek w Gorlicach we wschodniej Małopolsce. Karwacjanowie mieliby być Ormianami, bo – jak twierdzą zwolennicy tej hipotezy – końcówka ich nazwiska ma brzmienie ormiańskie. Rzecz w tym, że nazwiska osób z elity w dawnej Polsce ulegały czasem z powodów prestiżowych grecyzacji lub latynizacji, między innymi poprzez przeróbki przyrostkowe i głosowe. W ten sposób swoje nazwisko utworzył na przykład Jan Seklucjan, wybitny pisarz polski z XVI wieku. Nie był on jednak Ormianinem, ale po prostu pochodził z miejscowości o nazwie Siekluki, i od niej wywiódł literackie nazwisko Seclucianus, kojarzące się z łacińskim saeculum, seclum (wiek, bieg życia), więc nobliwe. Z kolei po spolszczeniu w użytku społecznym, z Seclucianusa wziął się Seklucjan. Być może tą samą drogą narodzili się Karwacjanie, ale jaki koncept leżał u genezy ich nazwiska dokładnie nie wiemy.

Znak jubileuszowy polskich Ormian

Nie mogło być obchodów jubileuszu bez ich graficznego symbolu, czyli jak się mówi dziś – logotypu. Z inicjatywą jego opracowania wystąpiło Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne, adresując swą prośbę do p. Katarzyny Agopsowicz, Ormianki z rodziny osiadłej w Polsce przed wiekami, graficzki z zawodu, która od pewnego już czasu projektuje wydawnictwa i druki OTK.

W ten sposób jeszcze w 2016 roku narodził się ormiański i jubileuszowy Baranek z Labarum. Znak zaprojektowany przez p. Agopsowicz był nie tylko piękny, ale i oddawał historyczne tradycje ormiańskiej wspólnoty w Polsce, i to na dwa sposoby. Znakiem herbowym wielu gmin ormiańskich w Polsce, które poczęły powstawać i rozwijać się od połowy XIV wieku, był właśnie Baranek z Labarum, chrześcijański symbol używany też w gminach na Krymie, skąd przybyli pierwsi imigranci ormiańscy na wezwanie króla Kazimierza. Używały go m. in. dwie największe gminy we Lwowie i Kamieńcu, możne rody i wybitni liderzy. Był to powszechnie przed wiekami rozpoznawalny symbol Ormian dawnej Polski. Również wystawienie przywileju w 1367 roku wiąże się z tym symbolem. Szczególny zbieg okoliczności sprawił, że decyzja królewska została datowana na wigilię dnia św. Agnieszki, rzymskiej dziewicy zamęczonej około 304 roku, która w ikonografii chrześcijańskiej ukazywana jest zazwyczaj z barankiem, jako atrybutem swej świętości.

Podczas projektowania znaku doradzał prof. Zenon Piech z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wybitny ekspert w zakresie heraldyki. Autorka projektu wykorzystała odbicia pieczętne z dawnych dokumentów ormiańskich, wystawionych w Polsce między XV a XVIII wiekiem, a przede wszystkim jedyny autentyczny opis kształtu i kolorystyki herbu, zamieszczony w przepięknie zdobionej kopii statutów prawa ormiańskiego, sporządzonej w 1658 roku we Lwowie, która dawniej znajdowała się w posiadaniu ormiańskiej kapituły katedralnej we Lwowie, a przechowywana jest obecnie w Bibliotece Kórnickiej pod Poznaniem.

Po raz pierwszy logotyp 650-lecia został zaprezentowany 3 grudnia 2016 roku na zakończenie konferencji poświęconej planowaniu obchodów, którą zwołał do Warszawy ambasador Edgar Ghazaryan. Okazało się, że niektórym uczestnikom narady historyczna symbolika znaku jest kompletnie nieznana! Źle świadczy to o ich identyfikacji z dziejami wspólnoty, do której się zaliczają, o kompetencji historycznej już nie wspominając. Nie będziemy wnikać w motywację dwojga krytyków, którzy wtedy się odezwali, bo niezbyt składnie wyartykułowali swoje opinie. Natomiast jedyny konkretny głos krytyczny, znany autorowi tego artykułu, i przyjacielski zresztą, sprowadzał się do zdania, że „owieczka” jest mało dostojna jak na potomków walecznego narodu ormiańskiego, lepszy byłby lew lub przynajmniej góra Ararat. Może i tak, ale historia zawyrokowała inaczej, a jubileusz odnosi się przecież do historii.

Odbiór społeczny stał się najlepszym sprawdzianem akceptacji i wartości znaku Ormian polskich. Dzieło p. Katarzyny Agopsowicz znalazło się na wielu drukach, zaproszeniach, programach i wydawnictwach jubileuszowych. Bezapelacyjnie zdobyło aplauz i stało się bezkonkurencyjnym symbolem obchodów 650-lecia. Specjalna, bo haftowana, wersja znaku została z inicjatywy Związku Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza ofiarowana prezydentowi Andrzejowi Dudzie podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim w Warszawie 29 marca.

Wydarzenia jubileuszowe

Wieńce u grobu króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

Wieńce u grobu króla Kazimierza Wielkiego. Fot. Władysław Deńca

W 2017 roku odbyło się wiele spotkań i odczytów odwołujących się do jubileuszu 650-lecia. Propagowały one kulturę ormiańską w Polsce i przypominały o istnieniu wspólnoty, która ją wytworzyła. Tu jednak chcę się skoncentrować na kilku wydarzeniach, nie tylko nawiązujących hasłowo do jubileuszu, ile swą treścią całkowicie mu poświęconych. Za najistotniejsze należy uznać osiem z nich: inaugurację obchodów 20 stycznia w Krakowie, spotkanie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy z Ormianami 29 marca w Warszawie, wystawę w Erywaniu zainaugurowaną 31 maja, uroczystości w Piotrkowie Trybunalskim 10 czerwca, międzynarodową konferencję naukową w Senacie RP w Warszawie 19 września, uchwały dedykowane jubileuszowi najpierw przez Senat, a w ślad za tym przez Sejm, oraz ufundowanie pomnika króla Kazimierza Wielkiego w Strachówce na Mazowszu 19 listopada.

Wszystkim wydarzeniom jubileuszowym wiele uwagi poświęcił „Awedis”, do którego obu numerów z roku 2017 odsyłam czytelników spragnionych szczegółowych. Były też relacjonowane przez Polskie Radio4, Telewizję Polską, prywatne rozgłośnie i stacje telewizyjne, prasę centralną i lokalną. Ponadto z okazji konferencji w Senacie ukazały się dwie publikacje: Ormianie polscy w opisach i obrazach, w opracowaniu niżej podpisanego oraz Krzysztofa Stopki, wydana przez Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich, i Ormianie polscy siedem wieków istnienia, autorstwa prof. Stopki, wydana przez Biuro Analiz, Dokumentacji i Korespondencji Kancelarii Senatu.

Inicjatywa inauguracji obchodów jubileuszu należała do Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego. Patronat nad pierwszą uroczystością rocznicową objął Edward Mier-Jędrzejowicz, przedstawiciel Ormian w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, wraz z prezesami pięciu najaktywniejszych organizacji ormiańskich w Polsce: Krzysztofem Stefanowiczem (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), gospodarzem miejsca, Janem Abgarowiczem (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich z Warszawy), Anną Olszańską (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza z Gliwic), Adamem Domanasiewiczem (Towarzystwo Ormian Polskich z Wrocławia) i Gagikiem Parsamyanem (Związek Ormiański w Gdańsku). Przedstawicielem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej był minister Wojciech Kolarski, uroczystości zaszczycił obecnością Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce, sejmową Komisję Mniejszości Narodowych reprezentował wiceprzewodniczący, poseł Szymon Giżyński, z Ministerstwa Spraw Zagranicznych przyjechał dr Krzysztof Strzałka, wicedyrektor Departamentu Dyplomacji Publicznej i sekretarz Rady Dyplomacji Historycznej przy Ministrze Spraw Zagranicznych. Wśród uczestników byli także: Armen Artwich, wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju oraz członek Komisji Nadzoru Finansowego, prof. Jan Duda, radny sejmiku małopolskiego, a prywatnie ojciec Prezydenta RP, Krzysztof Durek, radny miasta Krakowa z listy Prawa i Sprawiedliwości, Łukasz Abgarowicz, były senator z listy Platformy Obywatelskiej, pełnomocniczki ds. mniejszości narodowych wojewody małopolskiego – Agata Wojnowska, podkarpackiego – Małgorzata Majka-Onyszkiewicz, i mazowieckiego – Agnieszka Zawadzka. Ze Lwowa, gdzie został wystawiony dokument Kazimierzowski, przyjechał Wardkes Arzumanian, właściciel restauracji „MonsPius” i opiekun spuścizny lwowskich Ormian. Związek Polskich Kawalerów Maltańskich reprezentował dr Maciej Koszutski.

W mroźne popołudnie 20 stycznia do katedry wawelskiej weszli tłumnie Ormianie ze wszystkich stron Polski, aby uczcić króla Kazimierza u jego grobu. Ponieważ w 20 lat później – po okresie rządów węgierskich we Lwowie – przywilej dla Ormian w całej rozciągłości potwierdził król Władysław Jagiełło, także i jemu oddano należny hołd. Uroczystość rozpoczął Bogdan St. Kasprowicz wspaniałą mową7. Następnie u grobów obu monarchów delegacje związków i stowarzyszeń, ambasador Armenii, przedstawiciele Prezydenta Rzeczypospolitej, władz rządowych i samorządowych złożyli wieńce, a proboszcz ormiańskokatolickiej Parafii południowej, ks. wardapet Tadeusz Isakowicz-Zaleski, zaintonował uroczyste Hajr mer (Ojcze nasz po ormiańsku). Kolejnym etapem uroczystości była prelekcja historyczna prof. Stopki oraz przemówienia gości oficjalnych w auli Collegium Maius, najstarszej budowli Uniwersytetu Jagiellońskiego, założonego przecież po raz pierwszy przez tego samego władcę w 1364 roku (zatem rówieśnika wspólnoty ormiańskiej). W zbiorach Collegium przechowywana jest rzeźba portretowa Kazimierza Wielkiego, wykonana tuż po jego śmierci. Specjalnie na tę okazję wydobyto ją z muzealnego sejfu i zaprezentowano zebranym w auli Ormianom. Następnie mszę w rycie ormiańskokatolickim w kolegiacie św. Anny celebrował ks. Isakowicz-Zaleski w asyście ks. prałata Cezarego Annusewicza, proboszcza ormiańskokatolickiej Parafii północnej z siedzibą w Gdańsku, i o. Marka Miławickiego, dominikanina z Wrocławia, konfratra i biografa o. Sadoka Barącza. Modlitwę Surb Astwac wykonało żeńskie trio z zespołu Piwnicy św. Norberta. Po oficjalnych uroczystościach długo jeszcze trwało spotkanie towarzyskie w Sali Kazimierzowskiej Collegium Maius. I tam właśnie w rozmowie z ministrem Kolarskim zrodził się pomysł kolejnego etapu obchodów – audiencja dla Ormian u Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Aula Jagiellońska w Collegium Maius, prelekcja prof. Krzysztofa Stopki pt. "Okoliczności i znaczenie dokumentu z 1367 roku". Fot. Władysław Deńca

Aula Jagiellońska w Collegium Maius, prelekcja prof. Krzysztofa Stopki pt. „Okoliczności i znaczenie dokumentu z 1367 roku”. Fot. Władysław Deńca

Prośbę o zorganizowanie spotkania sformalizował list Krzysztofa Stefanowicza, prezesa OTK, do ministra Kolarskiego, wystosowany 5 lutego (zob. jego treść w poprzednim numerze „Biuletynu OTK”, s. 90-91). W dalszych pracach przygotowawczych uczestniczyli prof. Stopka i p. Maciej Wojciechowski, sympatyk spraw ormiańskich z Krakowa. Prezydent Andrzej Duda zaprosił do siebie Ormian na 29 marca i wczesnym przedpołudniem tego dnia do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie przybyło nieco ponad zaproszonych imiennie gości ze wszystkich stron Polski. Obecny był także kard. Kazimierz Nycz, jako ordynariusz dla ormiańskich katolików w Polsce, ambasador Ghazaryan, ministrowie i doradcy z Kancelarii Prezydenta. Eksponowany był przywilej Kazimierzowski, specjalnie na tę okazję przywieziony z Archiwum Głównego Akt Dawnych. Prezydent wygłosił przemówienie, dając dowód orientacji w dziejach Ormian, a zwłaszcza ich prawa samorządowego w dawnej Polsce. Przemawiali także: prof. Stopka, ks. Isakowicz-Zaleski, Bogdan Kasprowicz. Szczególnym momentem uroczystości było wręczenie p. Danucie Podstawskiej, córce ppłk. Waleriana Tumanowicza, Ormianina i bojownika o wolność Polski zamordowanego przez komunistów w 1947 roku, pośmiertnie mu przyznanego Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Potem z kolei Ormianie wręczali dary prezydentowi, fotografowali się z nim, a na koniec zostali podjęci lunchem. Był to kulminacyjny element obchodów jubileuszowych i pierwsze takie spotkanie Ormian z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Można uznać, że nawiązywało do starej tradycji audiencji ich przodków u polskich monarchów, mających miejsce zazwyczaj podczas sejmów koronacyjnych w Krakowie. Od roku 1791, kiedy to ostatni król, Stanisław August Poniatowski, zaszczycił wizytą Paschalisa Jakubowicza, fabrykanta pasów szlacheckich w Lipkowie, aż do 2017 roku nie odbyło się żadne oficjalne spotkanie Ormian z głową państwa polskiego.

O jubileuszu nie zapomniała też Armenia. Starania o uczczenie 650-lecia polskich Ormian w Erywaniu czyniła zwłaszcza p. Jadwiga Nowakowska, małżonka ambasadora Polski, Marka Nowakowskiego. Zasługa przygotowania historycznej treści tych obchodów przynależy dr Piruzie Mnatsakanyan, absolwentce Uniwersytetu Jagiellońskiego, a obecnie pracowniczce naukowej Instytutu Dawnych Rękopisów Matenadaran. To w tej szacownej instytucji, znanej każdemu badaczowi dziejów kultury ormiańskiej, 31 maja otwarta została wystawa pt. „Polscy Ormianie: tradycje rękopiśmiennych manuskryptów”. Gościem honorowym podczas otwarcia był prof. Stopka, odznaczony przy tej okazji Medalem Mesropa Masztoca za badania nad historią polskich Ormian. Po wernisażu wystawy ambasadorostwo Nowakowscy przyjęli polskich i ormiańskich gości oficjalnych kolacją w swej rezydencji.

Collegium Maius, siedzą w pierwszym rzędzie od prawej: o. Marek Miławicki, ks. prof. Józef Wołczański, ks. prof. Tadeusz Panuś, ks. Henryk Błaszczyk. Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, siedzą w pierwszym rzędzie od prawej: o. Marek Miławicki, ks. prof. Józef Wołczański, ks. prof. Tadeusz Panuś, ks. Henryk Błaszczyk. Fot. Władysław Deńca

„Ormianie wracają do Piotrkowa” – tak zatytułowane były uroczystości, które odbyły się 10 czerwca w Piotrkowie. Była to jedna z pierwszych imprez popularyzujących 650-lecie w szerszych kręgach społecznych, bez wątpienia najtłumniejsza i najbogatsza treściowo. Piotrków Trybunalski został wybrany przez organizatorów, czyli Fundację Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich, nieprzypadkowo. Stare są związki Ormian z tym miastem, gdzie do XVI wieku odbywały się sejmy, a potem obradował Trybunał Koronny, ściągając nie tylko kupców ormiańskich, ale też delegacje nacji ormiańskich ze Lwowa i Kamieńca, zabiegających o zatwierdzenie dawnych przywilejów królewskich oraz nadanie nowych. Uroczystości rozpoczęła msza w obrządku ormiańskokatolickim, celebrowana w kościele farnym św. Jakuba przez o. Vahana Hovagimiana z klasztoru Mechitarystów w Wiedniu, z udziałem ks. Józefa Naumowicza i świetnym chórem męskim kierowanym przez Jakuba Kopczyńskiego. Wykłady, koncerty (zwłaszcza dynamiczny występ zespołu „Organic Noises”, łączącego muzykę ormiańską i wschodnioeuropejską z fusion jazz, którego solistką jest Zofia Trystuła-Hovhannisyan, grająca m. in. na duduku), spotkania towarzyskie z ormiańskim jedzeniem, kiermasz wydawnictw, trzy wystawy („Z widokiem na Ararat. Losy Ormian w Polsce”, malarstwa Ludwiki Borzymek „Sceny z życia piotrkowskich Ormian”, „Wielki zapomniany. Arcybiskup ormiański Józef Teodorowicz (1864-1938) – wybitny polski kapłan i maż stanu”), przygotowane w Centrum Idei „Ku Demokracji” i Miejskiej Bibliotece Publicznej, nadały temu wydarzeniu rozgłos, ściągnęły zarówno mieszkańców miasta, gdzie w 1519 roku król Zygmunt I zatwierdził statut Ormian polskich, jak też tychże współczesnych potomków, a nawet Ormian z Armenii, Libanu, Węgier. Wśród gości oficjalnych byli: ambasador Ghazaryan, Edward Mier-Jędrzejowicz, Krzysztof Chojniak (prezydent Piotrkowa), Andrzej Kacperek (wiceprezydent Piotrkowa), Marian Błaszczyński (przewodniczący Rady Miasta), Mardik Boghossian (burmistrz Bourj Hammoud w Libanie). To, że starania o należyte przygotowanie tych centralnych obchodów w pełni się powiodły, jest zasługą p. Marcina Łukasza Majewskiego, historyka ormiańskiej diaspory w Piotrkowie8, oraz pań Moniki Agopsowicz, Marii Ohanowicz-Tarasiuk, Hanny Kopczyńskiej-Kłos, Elżbiety Łysakowskiej i Wioli Khondkarian, a także Władysława Deńcy i Wojciecha Kłosa z Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich.

Collegium Maius, przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. Fot. Władysław Deńca

„Polska była, jest i, zapewniam jako polityk, będzie otwarta i przyjaźnie nastawiona do innych narodów” – mówił marszałek Stanisław Karczewski, otwierając w Senacie 19 września międzynarodową konferencję naukową pt. „Ormianie polscy: siedem wieków istnienia”. Było to najważniejsze wydarzenie naukowe i drugie pod względem prestiżu wydarzenie polityczne jubileuszu. Zorganizowane zostało z inicjatywy senatora Jana Żaryna przez senacką Komisję Kultury i Środków Przekazu, wspólnie z Polską Akademią Umiejętności w Krakowie i Ormiańskim Towarzystwem Kulturalnym. Pomoc świadczyła też Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Dzień wcześniej wiceprezes zarządu Fundacji, Maria Ohanowicz-Tarasiuk, przygotowała uroczystość umieszczenia tablicy poświęconej Ormianom warszawskim przy ul. Freta, obok dominikańskiego kościoła św. Jacka, połączoną z liturgią ormiańskokatolicką.

Tuż przed konferencją minister kultury i wicepremier Piotr Gliński wręczył medale Zasłużony Kulturze – Gloria Artis profesorom Krzysztofowi Stopce i Andrzejowi A. Ziębie oraz ks. Cezaremu Annusewiczowi. Wystąpienia powitalne, oprócz marszałka Senatu i wicepremiera, wygłosili: prof. Andrzej Kajetan Wróblewski, wiceprezes PAU, Edward Mier-Jędrzejowicz, przedstawiciel Ormian w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych, Jerzy Fedorowicz, przewodniczący Komisji Kultury i Środków Przekazu Senatu RP, Edgar Ghazaryan, Ambasador Armenii w Polsce, Kaspar Karampetian, prezydent European Armenian Federation for Justice and Democracy z Brukseli, i Nadia Gortzounian, prezydent Armenian General Benevolent Union (Europe) z Paryża. Obecność gości tak znaczących, w tym też przedstawicieli środowisk naukowych i politycznych diaspory ormiańskiej w Europie Zachodniej, trzeba tu szczególnie podkreślić.

Collegium Maius, przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, przemawia Edgar Ghazaryan, ambasador Republiki Armenii w Polsce. Fot. Władysław Deńca

Kluczową, naukową treść temu wydarzeniu zapewniły referaty uczonych. Na początku prof. Claude Mutafian (Université Paris XIII, Narodowa Akademia Nauk Armenii) przedstawił temat „Diaspory ormiańskie od starożytności do nowoczesności”, dr Tatewik E. Sargsyan (Naukowo-Badawcze Centrum Wiedzy o Krymie, Symferopol) mówiła o związkach Ormian polskich z Krymem w XIV wieku, a prof. Stopka (Uniwersytet Jagielloński) – o „Samorządnych w wielkiej Rzeczypospolitej” czyli o migracjach, prawie i organizacji Ormian polskich w dawnej Polsce. Z kolei prof. Andrzej Pisowicz (Uniwersytet Jagielloński) scharakteryzował języki polskich Ormian, prof. Franciszek Ziejka (Uniwersytet Jagielloński) opowiedział o Karolu Bołoz-Antoniewiczu jako poecie, powstańcu i kaznodziei, dr Piruz Mnatsakanyan (Matenadaran) omówiła piśmiennictwo Ormian polskich, a Hripsime Mamikonyan (Uniwersytet Jagielloński) przedstawiła sylwetkę Symeona Lehacego i jego dziennik podróżny. Referat dr hab. Andrzeja A. Zięby (Uniwersytet Jagielloński) dotyczył Ormian w polityce polskiej. Dr hab. Paweł Skibiński (Uniwersytet Warszawski) naszkicował biografię ideową arcybpa Józefa Teodorowicza. W ostatnim panelu dr Jakub Osiecki (Uniwersytet Jagielloński) omówił relacje pomiędzy Polską i Armenią w dobie odradzania się ich niepodległości po pierwszej wojnie światowej, dr Jacek Chrząszczewski (Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie) – architekturę kościołów Ormian polskich, wreszcie dr Franciszek Wasyl (Uniwersytet Wrocławski) – Kuty jako osobliwe miasteczko ormiańskie na Kresach. Archiwum Główne Akt Dawnych z okazji konferencji przygotowało specjalną wystawę prezentującą dokumenty dotyczące Ormian, w tym główny artefakt jubileuszu, czyli dokument z 20 stycznia 1367 roku.

Pokłosiem konferencji była uchwała Senatu z okazji jubileuszu, podjęta z inicjatywy senatora Żaryna. Dnia 20 października senatorowie jednomyślnie opowiedzieli się za jej podjęciem. Podczas głosowania na sali senackiej obecny był przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Republiki Armenii, Ara Babloyan. Z uwagi na doniosłość tego aktu, podaję go w tym miejscu in extenso:

Collegium Maius, głos zabrał poseł Szymon Giżyński, wiceprzewodniczący Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, głos zabrał poseł Szymon Giżyński, wiceprzewodniczący Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Fot. Władysław Deńca

„Dnia 20 stycznia 1367 roku we Lwowie król Kazimierz Wielki potwierdził w odrębnym dokumencie utworzenie diecezji Kościoła ormiańskiego w Królestwie Polskim i wskazał jego biskupowi Grzegorzowi miasto Lwów jako miejsce rezydencji. Uzyskanie pierwszego zbiorowego przywileju w nowej ojczyźnie rozpoczęło historię polskich Ormian, którzy współtworzą Polskę już siódmy wiek. Tak dostojna rocznica jest symbolem ważnym nie tylko dla Ormian i Polaków pochodzenia ormiańskiego, ale także dla całej Rzeczypospolitej. Obecność Ormian w społeczeństwie polskim była i pozostaje znacząca, wymaga przypomnienia i docenienia. Są oni jedną z najstarszych mniejszości, które wybrały Polskę na miejsce bezpiecznego schronienia, otrzymały tu gościnne przyjęcie, warunki do pracy i prosperowania. Od wieku XIV współkształtowali jej krajobraz kulturowy w wielu wymiarach. Stali się dla państwa polskiego dostarczycielami praktycznej wiedzy o imperiach orientalnych, ekspertami w zakresie ich języków i polityk. Od schyłku wieku XVII zaczęli się pojawiać także w głównym nurcie życia intelektualnego, literackiego oraz religijnego, jako literaci, kaznodzieje, medycy, prawnicy, teologowie, profesorowie akademii krakowskiej i zamojskiej. W wieku XVIII widzimy ich wśród pionierów nowych dziedzin życia ekonomicznego – bankierów i manufakturzystów. Niektórzy z nich zaangażowali się w dzieło reformy Rzeczypospolitej. Tu trzeba wymienić przede wszystkim ks. Grzegorza Piramowicza, współtwórcę Komisji Edukacji Narodowej. W wiekach XIX i XX stanowili istotną część dwóch najaktywniejszych warstw społeczeństwa polskiego: ziemiaństwa i inteligencji. Współkształtowali historię kresów południowo-wschodnich, wzmacniając w tym regionie społeczny potencjał polskości. Odegrali ważną rolę w życiu politycznym: irredencie niepodległościowej, ugodzie z Austrią w Galicji, odbudowie Polski po kataklizmach rozbiorów, wojen i komunizmu. Z ich grona wyszła plejada polskich samorządowców, burmistrzów i prezydentów Lwowa, Krakowa, Warszawy, Lublina, Kamieńca Podolskiego, Czerniowiec. Nazwiska deputowanych, posłów i senatorów gente Armeni natione Poloni, zapisały się godnie w dziejach parlamentaryzmu Księstwa Warszawskiego i kongresowego Królestwa Polskiego, w Sejmach Krajowych galicyjskim i bukowińskim, austriackiej Radzie Państwa i rosyjskiej Dumie Państwowej, wreszcie w Sejmie i Senacie odrodzonej Rzeczypospolitej. Długa jest lista twórców kultury polskiej pochodzenia ormiańskiego, w tym tak wybitnych, jak wieszcz Juliusz Słowacki. Wynalazczość i nauka polska także zawdzięczają im sporo, w tej dziedzinie nie może być zapomniana postać Ignacego Łukasiewicza, wynalazcy lampy naftowej. Wielu Ormian i wiele Ormianek polskich walczyło o wolność Polski. Symbolem ich bohaterstwa pozostaje podpułkownik Walerian Tumanowicz, żołnierz Legionów Polskich, oficer Wojska Polskiego, Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, Organizacji „NIE” oraz Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, skazany na śmierć przez stalinowski sąd, odznaczony w tym roku Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski przez Prezydenta RP. Równolegle pielęgnowali Ormianie własne dziedzictwo kulturowe, którego pomniki zachowały się do dziś w postaci piśmiennictwa w czterech językach: ormiańskim, kipczackim, polskim i łacińskim. Dziedzictwo to ma swych wybitnych przedstawicieli, których dorobek nie jest bez znaczenia także dla kultury Armenii. W Drugiej Rzeczypospolitej pod opieką ostatniego arcybiskupa ormiańskokatolickiego, ks. Józefa Teodorowicza, wielkiego kaznodziei i polskiego patrioty, nastąpił renesans etniczny Ormian, powstawały nowe organizacje, rodziła się prasa, przedsięwzięto badania naukowe, planowano założenie muzeum. Wojna przecięła te plany. Diaspora ormiańska w Polsce, choć nigdy nie była liczna, wydała wiele pokoleń kupców, rzemieślników, rolników, kapłanów, zakonnic i zakonników, ziemian, inteligentów, żołnierzy, artystów, intelektualistów i uczonych. W żyłach wielu Polaków płynie krew ormiańskich przodków. Senat Rzeczypospolitej Polskiej, podsumowując całoroczne obchody obecności Ormian na ziemiach polskich, gratuluje im dorobku, dziękuje za ich wkład w polską kulturę i twórczą obecność w naszej historii oraz życzy kontynuowania osiągnięć ich przodków we wspólnej ojczyźnie, dla ich i jej dobra.”

Collegium Maius, Jan Abgarowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich) i prof. Jan Duda (AGH), ojciec prezydenta RP. Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, Jan Abgarowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich) i prof. Jan Duda (AGH), ojciec prezydenta RP. Fot. Władysław Deńca

Następnego dnia (21 października) Ambasada Republiki Armenii w Polsce we współpracy z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy zaprosiła na sadzenie 650 drzew w Lesie Matki Mojej dla upamiętnienia 650-lecia.

Wyjątkowy charakter miała uroczystość, jaka odbyła się także pod patronatem Ambasady 19 listopada w gminie Strachówka pod Wołominem na Mazowszu. Gayane i Ashot Arakelyan wybudowali na swojej działce w miejscowości Księżyki obelisk dedykowany królowi Kazimierzowi Wielkiemu, jako znak wdzięczności za przywilej dla Ormian. Popiersie króla polskiego zostało w tym dziele połączone z chaczkarem, czyli wotywnym krzyżem ormiańskim. Na odsłonięciu pojawili się lokalni notablowie.

Sejm poszedł śladem Senatu i 24 listopada podjął jednogłośnie uchwałę z tej samej okazji. Ormianie polscy zapewne docenią dobre intencje, a zwłaszcza deklarację przekonania, że dalsze braterskie współistnienie Polaków i Ormian otworzy kolejne piękne karty wspólnej historii. Jednak historyk i socjolog słusznie wytknąć by mogli sformułowaniom uchwały sejmowej pewne niedostatki. Mówi ona o „pełnoprawnym osiedlaniu się Ormian” i „stworzeniu podwalin pod integrację obu narodów w duchu współpracy i poszanowania wzajemnych praw, a następnie uzyskania przez Ormian statusu pełnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej”, choć wiadomo przecież, że jako mieszczanie Ormianie praw politycznych nie posiadali, bo w Polsce przedrozbiorowej przynależały one tylko szlachcie, nie byli też w Królestwie Polskim suwerennym narodem, ale mniejszością narodową (ktoś tu pomylił przywilej Kazimierzowski dla Ormian jako imigrantów z aktem unii polsko-litewskiej), a w XIV wieku nieznane było określenie Rzeczpospolita. Takich potknięć jest więcej. Najbardziej dziwi ostrożność w stosowaniu określenia Ormianie polscy, a tymczasem ta społeczność, która obchodzi swą 650. rocznicę tej nazwy nie tylko używa, ale wręcz walczy o jej stosowanie.

Collegium Maius, przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego z roku ok. 1380 (zbiory Muzeum UJ), stoją od prawej: Karen Shahumyan (Centrum Rozwoju Stosunków Ormiańsko-Polskich), prof. Ara Sayegh (Politechnika Wrocławska), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Krzysztof Strzałka (Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych), dr med. Adam Domanasiewicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Edgar Ghazaryan (ambasador Republiki Armenii w Polsce), Bogdan Kasprowicz (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Anna Olszańska (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Wojciech Bujak (Gliwice), prof. Krzysztof Stopka (Uniwersytet Jagielloński), Krzysztof Mojzesowicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Maria Staszałek (Rzeszów), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), Katarzyna Agopsowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Zosia Malkiewicz (Kraków). Fot. Władysław Deńca

Collegium Maius, przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego z roku ok. 1380 (zbiory Muzeum UJ), stoją od prawej: Karen Shahumyan (Centrum Rozwoju Stosunków Ormiańsko-Polskich), prof. Ara Sayegh (Politechnika Wrocławska), Armen Artwich (wicedyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju), Krzysztof Strzałka (Departament Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych), dr med. Adam Domanasiewicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Edgar Ghazaryan (ambasador Republiki Armenii w Polsce), Bogdan Kasprowicz (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Krzysztof Stefanowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Anna Olszańska (Związek Ormian w Polsce im. Ks. Abpa Józefa Teodorowicza), Wojciech Bujak (Gliwice), prof. Krzysztof Stopka (Uniwersytet Jagielloński), Krzysztof Mojzesowicz (Towarzystwo Ormian Polskich), Monika Agopsowicz (Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich), Maria Staszałek (Rzeszów), Gagik Parsamian (Związek Ormiański w Gdańsku), Katarzyna Agopsowicz (Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne), Zosia Malkiewicz (Kraków). Fot. Władysław Deńca

Trzeba tu jeszcze wspomnieć szereg innych imprez popularyzujących rocznicę. Pierwszą zorganizowała pani Maria Staszałek, działaczka OTK, 7 kwietnia w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie pod patronatem wojewody podkarpackiego dr Ewy Leniart. Były odczyty historyczne (Pawła Grzesika z Muzeum Narodowego w Kielcach, prof. Stopki, ks. Isakowicza-Zaleskiego, dr Franciszka Wasyla z Uniwersytetu Wrocławskiego), składanie kwiatów pod tablicą ku czci pomordowanych Ormian, wystawa grafiki Surena Vardanyana i ceramiki Ani Muradyan. Kolejne spotkania odbyły się: 19 maja w Muzeum w Myślenicach (wykład dra hab. Andrzeja A. Zięby, wystawa fotogramów Maryli Baścik, taniec Hripsime Mamikonyan, muzyka Zofii Trystuli-Hovhannisyan), 2 i 3 czerwca w Warszawie (zabawa w parku Agrykola, spotkanie okolicznościowe zorganizowane przez Armenian Foundation, kierowanej przez Martę Axentowicz-Bohosiewicz w centrum Nowy Świat Muzyki z udziałem profesorów Włodzimierza Osadczego, Mieczysława Ryby i Tadeusza Trajdosa), 22 czerwca w Muzeum Miedzi Legnicy (wystawa „Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy”, wykład prof. Stopki), 29 lipca w Lubaczowie (podczas II Ogólnopolskiego Spotkania Środowisk Kresowych prezentację „Ormiańskie dziedzictwo kresowe w 650-lecie pierwszego przywileju dla polskich Ormian” przygotowali: Monika Agopsowicz, Hanna Kopczyńska-Kłos i Wojciech Kłos z Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich, a z komunikatem o planach obchodów w 2018 roku 80. rocznicy śmierci abpa Józefa Teodorowicza wystąpił prezes Fundacji, Jan Abgarowicz), 13 sierpnia w Gdańsku (liturgia ormiańskokatolicka w kościele św. Piotra i Pawła celebrowana przez arcybpa Rafaela Minassiana, okolicznościowe przemówienia, listy od wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha i od środowiska ormiańskiego w Polsce, odczytane przez prezesa Stefanowicza, otwarcie siedziby Związku Ormiańskiego przy ul. Mariackiej z udziałem prezydenta miasta Adamowicza i delegacji organizacji ormiańskich z całej Polski, ormiańskie śpiewy i poczęstunki, wszystko przygotowane przez prezesa Gagika Parsamyana, jego rodzinę i przyjaciół) i 17 sierpnia w Kazimierzu Dolnym („Popołudnie z morelą” w pensjonacie Folwark Walencja, zorganizowane przez p. Aleksandrę Markiewicz, sympatyczkę kultury ormiańskiej, z udziałem p. Marii Ohanowicz-Tarasiuk, wiceprezes Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich i prezentacją multimedialną pt. „Na ormiańskim szlaku. O orientalizacji kultury polskiej” dra Zięby).

Collegium Maius, przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego stoją od prawej: Romana Obrocka, Adam Kieniewicz, Gagik Parsamian, ks. Cezary Annusewicz, Maria Staszałek. Fot. Małgorzata Malkiewicz

Collegium Maius, przed rzeźbą portretową króla Kazimierza Wielkiego stoją od prawej: Romana Obrocka, Adam Kieniewicz, Gagik Parsamian, ks. Cezary Annusewicz, Maria Staszałek. Fot. Małgorzata Malkiewicz

Bardzo bogaty program miał „Dzień Ormiański” w Jarosławiu, który odbył się 11 września w ramach XI Międzynarodowego Festiwalu Kultury Kresowej. Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich zaprezentowała tam dwie wystawy, odbył się także koncert mieszkanki Jarosławia, Astghik Gasparyan, oraz mistrzyni gry na duduku, Zofii Trystuły-Hovhannisyan). Była jeszcze impreza 29 września w Tuchowie pt. „Ormianie w Rzeczypospolitej”, przygotowana przez Tomasza Wantucha, przewodniczącego Zarządu Towarzystwa Miłośników Tuchowa, z wykładami dra Franciszka Wasyla i Hripsime Mamikonyan. W Warszawie 14 października odbyło się spotkanie zorganizowane przez ks. Dajada Tsaturyana (Dadżada Caturiana) pt. „650-lecie oficjalnego uznania przez króla Kazimierza III Wielkiego diecezji Świętego Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego w Polsce”, podczas którego odczytano posłanie katolikosa eczmiadzyńskiego Garegina II, o początkach diecezji lwowskiej mówił ks. prof. Józef Naumowicz, oraz odbyły się występy muzyczne. Miesiąc potem, 15 listopada, też w Warszawie Armenian Foundation zaprosiła na konferencję popularnonaukową pt. „Ormianie od 650 lat zawsze wierni Rzeczypospolitej”, niemal z takim samym programem jak w czerwcu, z wystąpieniami bpa dra Antoniego Pacyfika Dydycza, profesorów Osadczego, Ryby i Naumowicza. Zaraz potem o 650-leciu przypomniano jeszcze: 18 listopada w Gliwicach (dedykowane jubileuszowi Dni Kultury Ormiańskiej w siedzibie Związku Ormian w Polsce im. Ks. Arcybiskupa Józefa Teodorowicza, obejmujące prelekcje o tematyce historycznej profesorów Stopki i Zięby, wystawy i koncert chóru przygotowane przez prezes Annę Olszańską), 12 października w Pułtusku (konferencja popularnonaukowa w siedzibie Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora, na której o ormiańskiej diasporze w Polsce, Ludobójstwie i sztuce Ormian mówili: dr Konrad Kuczara, dr hab. Edward Malak i prof. Jan Wiktor Sienkiewicz), 13 października w Oławie („Dzień Ormiański” przygotowany przez Armenian Foundation z udziałem m. in. prof. Grzegorza Pełczyńskiego i ks. prof. Naumowicza), 26 listopada we Wrocławiu (wieczór ormiańskiej historii, muzyki, tańca i rękodzieła, przygotowany staraniem prof. Ary Sayegha, w którym wystąpili kolejno: sam organizator, dr Zięba, Aram i George Sayeghowie, Suren Khachatryan, Mane Shahumyan i Gayane Shahmuradyan). Na sam koniec 8 grudnia Urząd Marszałkowski Samorządu Podkarpackiego (Departament Kultury i Dziedzictwa Narodowego) zorganizował w Kamienicy Orsettich, siedzibie Muzeum w Jarosławiu, kolejne z rzędu posiedzenie Akademii Dziedzictwa Kresów, seminarium programowego kultury pamięci Kresów Rzeczypospolitej, tym razem poświęcone m. in. dziedzictwu Ormian w kontekście jubileuszu ich 650-letniej obecności na ziemiach polskich. Zagadnienia te przedstawili profesorowie Stopka i Zięba.

Przekaz 650-lecia

Kolegiata Uniwersytecka św. Anny. Msza ormiańskokatolicka celebrowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego (przy ołtarzu), przed ołtarzem stoją od prawej: ks. Henryk Błaszczyk, ks. Cezary Annusewicz, Jakub Szyszko, o. Marek Miławicki, ks. Tadeusz Panuś, proboszcz kolegiaty. Fot. Władysław Deńca

Kolegiata Uniwersytecka św. Anny. Msza ormiańskokatolicka celebrowana przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego (przy ołtarzu), przed ołtarzem stoją od prawej: ks. Henryk Błaszczyk, ks. Cezary Annusewicz, Jakub Szyszko, o. Marek Miławicki, ks. Tadeusz Panuś, proboszcz kolegiaty. Fot. Władysław Deńca

Imponująca jest lista wydarzeń przygotowanych z okazji 650-lecia. Ale nie o ilość tu przecież chodzi. Przynajmniej niektóre z tych imprez miały ambicje twórcze, a wszystkie bez wątpienia poszerzyły grono tych Polaków, którym bliższa się stała kultura ich ormiańskich sąsiadów. Przesłanie płynące z tegorocznych obchodów było potrzebne obu stronom blisko siedmiowiekowej historii: społeczeństwu polskiemu i ormiańskiej mniejszości. Stąd nie dziwi, że w wieczornych wiadomościach pierwszego kanału telewizji publicznej w relacji ze spotkania marcowego Ormian z prezydentem Dudą wybito na plan pierwszy słowa Bogdana Kasprowicza: „dziękujemy Ci, Polsko”.

Z tych wielu odczytów, wywiadów, spotkań, mów Polacy dowiedzieli się o najważniejszych faktach kulturowych, dotyczących Ormian polskich. Że przybyli oni na ziemie polskie jako chciani i zapraszani. Otrzymali tu nie tylko indywidualne szanse na lepszy byt, ale też niespotykane w innych krajach swobody dla swej wspólnoty: własny samorząd, własny Kościół, własne prawo. Był jednak jeden warunek: zgodność przyniesionego ze sobą starożytnego kodeksu prawnego z normami polskiej kultury i polskich praw. Szczególne relacje połączyły Ormian z polskimi monarchami. Od czasu pierwszych przywilejów, nadanych przez Kazimierza Wielkiego w wieku XIV, aż po ostatniego króla, Stanisława Augusta, okazywali oni uznanie dla ormiańskiej społeczności i jej wkładu w rozwój polskiej przedsiębiorczości. Ormianie zdołali ułożyć swe współżycie ze społeczeństwem polskim w sposób wręcz modelowy. Harmonijnie integrowali się pod względem społecznym, ekonomicznym, politycznym, a jednocześnie strzegli swego dziedzictwa kulturowego, tradycji, obyczajów, a zwłaszcza starożytnego obrządku chrześcijańskiego, i przekazywali to dziedzictwo kolejnym pokoleniom. Symbolem najczytelniejszym tego fenomenu jest postać ks. Józefa Teodorowicza, ostatniego ormiańskokatolickiego arcybiskupa Lwowa, zmarłego w 1938 roku, który pielęgnował obrządek, a jednocześnie był wielkim polskim patriotą, troszczącym się o wszystkie sprawy polskie swej doby. Pamięć o ormiańskim pochodzeniu przechowują rodziny, które nieraz kilka już wieków mieszkają w Polsce i przynależą do narodu polskiego.

Minister Wojciech Kolarski (podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP) w rozmowie z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim podczas spotkania w sali Kazimierzowskiej Collegium Maius; w środku - Krzysztof Durek, radny miasta Krakowa. Fot. Małgorzata Malkiewicz

Minister Wojciech Kolarski (podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP) w rozmowie z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim podczas spotkania w sali Kazimierzowskiej Collegium Maius; w środku – Krzysztof Durek, radny miasta Krakowa. Fot. Małgorzata Malkiewicz

I choć zapewne wydarzenia 2017 roku będą się z czasem zacierać w pamięci społecznej, została ona dobrze odżywiona, a reszta zależy od kolejnego pokolenia Ormian, zwłaszcza tych, których rodzice przyjechali do Polski w ostatnich dziesięcioleciach.

dr hab. Andrzej A. Zięba

Artykuł został opublikowany w Biuletynie OTK, nr 90/91, Kraków 2017

Podziel się